czwartek, 12 maja 2016

PIES DO PSA CIĄGNIE

- czyli o stosunkach Maxa z innymi psami.
Może zacznę od tego, że nigdy u Maxa nie zauważyłam większych przejawów agresji do innego psa niż warczenie. W okolicy jest bardzo dużo psów: owczarek niemiecki Ringo, jamnik Timon, mix yorka Miki, kundelek Bonus, kundelka Mikusia (wysterylizowana) oraz mój były tymczas - tzwn. Pusiu. Wszystkie wymienione psy mieszkają do siebie po sąsiedzku, my z Maxem kilka metrów dalej (ok. 5 minut drogi idąc), ale widują się codziennie. Bawią się i łobuzują. Najczęstszy team do zabawy to Max z Timonem, częściej z Ringiem, rzadziej z Mikim, jeszcze rzadziej z Bonusem (jest stary, więc z nimi nie ma ochoty się już bawić - jedynie się wąchają lub leżą na trawniku) i Pusiem, a najrzadziej z Mikusią, która częściej jest w ogrodzeniu :)
                                                                      (Max i Timon)

Max przy swoich kolegach z leniwej besii zmienia się w szalonego krejzola, który próbuje doścignąć swoich kumpli i im dorównać :) Jak tak patrzę czasami na niego i widzę ile mu sprawia radości bieganie czy zabawa z innymi psami to nawet nie zważam na to czy cały będzie w błocie - bo przecież liczy się świetna zabawa!
                                                                    (Max i Pusiu)
 
                                                                     (Dolar i Max)

środa, 6 kwietnia 2016

GRYZAKI "BIAŁY KIEŁ"

Pewien czas temu otrzymałam w nagrodę 1 kg śmierdziuszków, które łaciate serduszko pokochało, nie tylko smak, ale również... zapach :)
W wielkiej kopercie listonosz przytaszczył mi do domu gryzaki, otwierając kopertę zobaczyłam zapakowane gryzaki z naklejką:

Kurze szyjki spasowały Maxowi chyba najbardziej. Nie za duże, nie za małe - w sam raz na przekąskę. Pachną tak samo jak wszystkie inne naturalne przysmaki, ale czego się nie robi dla chwili radości naszego psa? :D Ceny :  
100 g - 3,30 zł
250 g - 6,90 zł 
500 g - 13 zł 
1 kg - 23 zł


Uszy środkowe wieprzowe również są pyszne (wiadomo z zeznań Maxa) i na krótki czas zajmują lejza.
Ceny:
100 g - 3,5 zł
250 g - 7,50 zł
500 g - 13 zł
1 kg - 22 zł


Płuca wołowe. Ceny:
100 g - 3,5 zł
250 g - 8 zł
500 g - 14 zł
1 kg - 23 zł


Tchawica wołowa cięta. Ceny:
100 g - 3,50 zł
250 g - 7 zł
500 g - 12 zł
1 kg - 20 zł


Ucho wieprzowe. Ceny: 
3,20 zł/sztuka


Kurze łapki. Ceny:
100 g - 3,60 zł
250 g - 6 zł 
500 g - 10 zł
1 kg - 18 zł
5 szt - 3,50 zł
100 szt - 30 zł



Z wszystkich gryzaków jestem zadowolona, jedne krócej zajmują psa, a drugie dłużej. Asortyment sklepu jest duży, przeróżne śmierdziuszki do wybrania. Jeśli będę rozważała zakup gryzaków, na pewno będę pamiętać o gryzakach od Białego Kła :)





 

poniedziałek, 21 marca 2016

SZELKI "HOT DOG"

W wakacje 2015 roku kupiłam Maxowi szelki siodełkowe za 8 euro (32 zł) w Tedi'm (to samo co sklep, który jest u nas w Polsce - Kik). Bardzo mi się spodobały, nie tylko z wyglądu, ale miałam wrażenie, że będą mocne, no właśnie... miałam wrażenie

Przedni pasek okazał się być najsłabszy z wszystkich części szelek. Zszywałam to dziadostwo 2 razy i teraz nie chcę ich zakładać na spacery, bo ciągle mam myśl, że za każdym małym pociągnięciem mogą się rozerwać

Dolni pasek (ten do zapinania na dole) jest w porządku, nie miałam sytuacji, w której musiałabym go zszywać lub naprawiać, można powiedzieć, że on się spisał bardzo dobrze

Siodło (inaczej tego nazwać nie potrafię :P) też nie sprawiało problemów, ale przy pociągnięciu, się 'odwija', po prostu nie jest stabilne. Siodełko podszyte jest polarem, fajna sprawa, jeśli ktoś nie ma zimowego ubranka dla psa, ale szybko zbiera sierść.
Jeśli chodzi o rzep, wybrałam z napisem Hot Dog, bo reszta była po niemiecku.

Myślę, że szelki nie nadają się do nauki chodzenia na smyczy, ani dla psów ciągnących, ponieważ są słabe i nietrwałe. Cena nie jest super jak za takie dziadostwo, które co chwile się psuje. Fajnie leżą, wyglądają, no ale ja wolę mocniejsze kalibry, które przetrwają 210 niutonów! :D

poniedziałek, 29 lutego 2016

NOWY KTOŚ I NOWE COŚ - TIMON

 Tydzień przed świętami Bożego Narodzenia dowiedziałam się, że babcia będzie mieć psa! :) Bardzo się ucieszyłam, Max się nauczy 'dzielić', będę miała z kim potrenować (oby nie okazał się lazy beastam :P). Max łatwo i bezproblemowo zaprzyjaźnia się z psami, na szczęście nie mam z tym problemu.
Piesek był u Pani, która koniecznie chciała dla niego dobrego domu (prawie codziennie dzwoni do cioci zapytać się jak tam jej pupilek). Jest tym "czarnym" jamnikiem, zamiast mieć 2 kolorów, ma 3 - trzeci to biały krawat na klacie. Jest w typie jamnika.
Bardzo lubi się bawić, a szczególnie pluszowym kotem. Nie sikupuje w domu, grzecznie czeka na każdy spacer.


Timon to chodzące ADHD, więc ciężko mu było zrobić zdjęcie, a tym bardziej z Maxem. Powinnam wam go przedstawić wcześniej i taki miałam zamiar, ale jakoś zapomniałam o tej zaległej wersji roboczej.
Macie jakieś pytania dotyczące parówy? :)

sobota, 20 lutego 2016

OBROŻA

 Nie lubię marnować pieniędzy, to znaczy jak wiem, że mogę coś zrobić (i nawet po swojemu) to zrobię "to coś" z mniejszym kosztem, co prawda jakość może być mniejsza, ale przy dobrym użytkowaniu wszytsko przeżyje :) Dzisiaj chciałam wam pokazać, jak uszyć obroże dla psa, ręcznie! Ale jak użyjecie maszyny też nic się nie stanie.

Do wykonania naszej obroży potrzebujemy:
- taśmę parcianą
- tasiemkę (np. bawełnianą, satynową itp.)
- zatrzask
- 'koluszko' do smyczy
- Futro

1. Wycinamy odpowiednią długość  taśmy parcianej (musimy też zostawić trochę na przyszycie zatrzasków), następnie tasiemkę oraz futerko

2. Przyszywamy z obu stron zatrzaski, z jednej strony dodajemy kółko na smycz


3. Przyszywamy tasiemkę wzdłuż taśmy parcianej

4. Z drugiej strony przyszywamy futerko

I to tyle, proste, nie? :) Możecie pominąć podszycie futerkowe (lub zmienić na softshell czy piankę lub nawet polar) i kółko na smycz - ale to zależy już od was, waszych możliwości i chęci. Jeśli macie ochotę możecie wysłać nam w wiadomości prywatnej zdjęcie wykonanej obroży, będzie
 nam bardzo miło :)

niedziela, 14 lutego 2016

OBROŻA PÓŁ-ZACISKOWA SALI

Od jakiegoś czasu jesteśmy dumnymi posiadaczami obroży od Sali. Mamy ją z konkursu u Mukiego gdzie dostaliśmy bon 10 zł do wykorzystania u Sali - wybrałam piękną czarną pół-zaciskową obrożę z czerwonymi paskami.

Obroża ma regulację, co pozwala na dokładniejsze dobranie do szyi psa. Widać, że jest zszyta mocną, grubą nicią i muszę przyznać, że ta nić "działa". Pomimo ciągnięcia podczas testów, obroża spisała się całkowicie, jestem bardzo z niej zadowolona.

Jeśli chodzi o zabrudzenia - bród szybko się nie "przyczepia", a jeśli już jest, to wystarczy przepłukać ciepłą wodą (zależy od zabrudzenia oczywiście). Cena również spoko - nie całe 10 zł jak za naprawdę porządną obrożę to w cale nie tak dużo, ja za zwykłą skórzaną daję coś ok. 15 zł (też jest wytrzymała, ale... brzydsza :P)

Bardzo lubię używać to cacko, łatwo się zakłada - przez głowę i siup! Gotowe! Tak jak wspominałam jest mocna (tak, tak - przetrwała jakże u nas okropne sarny), ma fajną cenę oraz fajny design :)
Nic dodać nic ująć - obroża po prostu NIE ma minusów, jak dla nas jest idealna w każdym calu. Spokojnie możecie ją kupić dla psa, który ciągnie, bo szybko to ona się nie zepsuje.
Do następnego! :)

poniedziałek, 1 lutego 2016

O RÓŻNICACH I NIE TYLKO

 W piątek (15) zamówiłam karmę na aukcji na allegro (klik), tak jak zapowiadałam na facebook'u, chciałam napisać coś o różnicy w sklepach internetowych, a stacjonarnych.

Na sam początek cena: w internecie ta karma, którą zamówiłam za 84.99zł dostałam 15 kg karmy Brit Premium Light i kilka jakiś gratisów + darmowa dostawa! 
Moim zdaniem - cena fajna, zawsze (przynajmniej u mnie w otoczeniu) mówi się, że w internecie taniej, ale wszystko wyrównuje przesyłka, może i tak, ale nie w tym przypadku. Zaszłam niedawno do pewnego sklepu zoologicznego w Krośnie i zauważyłam tą samą karmę, którą miałam na oku, chciałam zapytać, bo MOŻE byłaby tańsza, ale cena mnie rozbawiła. Za 1 kg - 12 zł, jak bym chciała kupić 15 kg (w sklepie stacjonarnym) - 180 zł, a w internecie za 15 kg płacę 84.99 zł, z dostawą pod dom i (mniej ważnymi) gratisami, czyli 1 kg - 5,(6) zł.

Oczywiście mam świadomość, że są to dwa zupełnie różne sklepy, z innymi cenami i produktami, ale zaoszczędziłam prawie 100 zł.

Przyjdzie jakaś starsza Pani, która chce kupić lepszą karmę dla psa, kupi, a niektórzy nie patrzą na internet, więc mogą przepłacić. Oczywiście ja nic do tego sklepu (stacjonarnego) nic nie mam, bo rozumiem, że to jest zysk, ale chciałam wam pokazać/opisać tą dużą różnicę cenową

Dodam jeszcze, że za spóźnioną przesyłkę dostaliśmy kubeł na karmę :)

A wy? Mieliście przypadek z dużymi różnicami cenowymi? :)